23 czerwiec 2019 08:18
5.0
(0 ocen)
0
1

Komentarze (0)

Dla tego dowcipu nie ma jeszcze żadnego komentarza.
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Podobne dowcipy

7 wrzesień 2011 22:23
Przychodzi pijak do domu, ale żona go nie chce wpuścić.

Puka więc do sąsiadów, a tam otwiera mu ich mały synek i mówi:

- Rodziców nie ma w domu.

- To nic, czy przyniósłbyś mi szklankę wody?

Chłopiec po chwili przychodzi ze szklanką, pijak wypił duszkiem, ale mówi:

- Przynieś jeszcze jedną.

Chłopiec przyniósł tylko pół. Na to pijak:

- Chciałem całą szklankę, dlaczego przyniosłeś pół?

- Bo do kranu nie dosięgnę, a z sedesu już wszystko wybrałem.
8.6
(47 ocen)
0
0
~Antonyo
7 lipiec 2015 12:06
Rozmawiają dwie blondynki: jedna drugiej się pyta:
Ciekawe co jest bliżej Paryż czy księżyc?
Na to druga opowiada koleżance!
A czy widzisz Paryż z okna!
8.4
(46 ocen)
0
0
11 październik 2013 10:08
Żona do męża: 
- Wiesz, dziś jak przechodziłam w przedpokoju, to zegar spadł tuż za mną. 
- Zawsze się cholera spóźniał.
7.9
(35 ocen)
0
0
23 październik 2012 12:52
Jedzie kierowca ciężarówki i widzi zielonego ludzika. Pyta ludzika:
-Czemu stoisz na ulicy?
-Jestem bardzo głodny i jestem pedałem.
Dał mu kanapkę i pojechał dalej. Spotyka czerwonego ludzika. Pyta go:
-Czemu stoisz na ulicy?
-Chce mi się pić i jestem pedałem.
Dał mu picie i pojechał dalej. Widzi niebieskiego ludzika. Wkurzony wysiada i pyta:
-A ty pedale czego chcesz?
-Prawo jazdy i dowód rejestracyjny proszę.
7.9
(50 ocen)
0
0
4 listopad 2011 18:21
Julia jak zwykle stała na balkonie. Czekała.
Powoli zapadała noc, a jego nie było. Wyglądała go już od kilku dni,
skubiąc ze zniecierpliwienia i tak już porwane firanki. Zazwyczaj stawał
pod oknem i głośnym okrzykiem obwieszczał swoje przybycie. Tym razem
jednak mocno się spóźniał. Kiedy już miała zamknąć okno i udać się na
spoczynek, usłyszała jego - wywołujący drżenie serca - mocny, męski
głos:


- PANI JULIO!!! RENTA!!!
7.7
(15 ocen)
0
0
10 sierpień 2011 22:18
Blondynka dzwoni na komisariat i mówi:
- Panie władzo ukradli mi kierownicę, pedał gazu i hamulec.
Minęło parę minut...
Blondynka znowu dzwoni i mówi:
- Fałszywy alarm usiadłam z tyłu.
8.3
(26 ocen)
0
0